Najnowsze artykuły

Wkład do znicza czy nowy znicz — co się...

Na cmentarzu w listopadzie stoi się często przed tą samą decyzją: dokupić wkład do zeszłorocznego lampionu czy wziąć z półki nowy znicz?...

Czytaj Więcej

Wkład do znicza czy nowy znicz — co się bardziej opłaca przez cały listopad

Na cmentarzu w listopadzie stoi się często przed tą samą decyzją: dokupić wkład do zeszłorocznego lampionu czy wziąć z półki nowy znicz? Pojedynczo różnica to kilka złotych. Ale jeśli groby są trzy, odwiedza się je co tydzień przez cały miesiąc, a do tego dochodzą jeszcze Zaduszki, rachunek robi się ciekawy. Policzmy to spokojnie.

Ile kosztuje światło na miesiąc

Najtańszy znicz jednorazowy w tegorocznych gazetkach to 3,99 zł w POLOmarkecie, klasyczne szklane kosztują 6,99 i 9,99 zł, a w Aldi podobne modele od 9,99 zł. Taki znicz pali się zwykle od kilkunastu do trzydziestu kilku godzin, zależnie od rozmiaru wkładu. Jeśli chcesz, żeby światło paliło się przez cały listopad na jednym grobie, potrzebujesz mniej więcej czterech do sześciu takich zniczy, czyli od 16 do 60 zł na jedno miejsce.

Wkład parafinowy do lampionu kosztuje zwykle kilka złotych, a duże, kilkudniowe, nieco więcej. Sam lampion, jeśli jest z zeszłego roku, nie kosztuje nic. Miesięczne oświetlenie jednego grobu wkładami zamyka się więc w kwocie od kilkunastu do nieco ponad dwudziestu złotych. Przy trzech grobach różnica między nowymi zniczami a wkładami to już kilkadziesiąt złotych w jednym sezonie. Nie majątek, ale za tyle kupuje się dwa ładne chryzantemowe stroiki.

Wkład LED zmienia rachunek jeszcze raz

W tym roku sieci mocno promują elektronikę. Wkład LED do zniczy kosztuje w POLOmarkecie 9,99 zł, a gotowe znicze LED od 119,99 do 129,99 zł. Wkład na baterii świeci od kilku tygodni do kilku miesięcy w zależności od modelu, więc jedna sztuka pokrywa cały listopad i grudzień. Dla kogoś, kto mieszka daleko od cmentarza i przyjeżdża raz na kilka tygodni, to rozwiązanie najtańsze i najbardziej niezawodne, bo nie zdmuchnie go wiatr ani nie zaleje deszcz. Sprawdź również: okazjum.pl.

Minusy też są. Światło LED wygląda inaczej niż płomień i nie każdemu to odpowiada. Baterie trzeba wymienić albo wyrzucić razem z wkładem, co jest mniej ekologiczne niż mogłoby się wydawać. I ostatnia sprawa: na wielu cmentarzach tanie wkłady LED znikają z grobów szybciej niż parafinowe, więc do lampionu z zamykaną pokrywą pasują lepiej niż do otwartego znicza.

Kiedy nowy znicz ma sens

Są sytuacje, w których nowy znicz to lepszy wybór, nawet jeśli wychodzi drożej. Pierwsza: zeszłoroczny lampion jest pęknięty albo ma zardzewiałą pokrywkę. Wkład w takim naczyniu zgaśnie przy pierwszym wietrze, a szkło z rysą może pęknąć od ciepła. Druga: chcesz zmienić wygląd grobu, bo stare, wyblakłe szkło źle wygląda obok świeżych kwiatów. Trzecia: idziesz na cmentarz do kogoś, kogo grób odwiedzasz raz w roku, i nie ma tam żadnego naczynia, do którego można włożyć wkład.

Dla większości pozostałych sytuacji zasada jest prosta. Ładny, szklany lampion kupuje się raz na kilka lat, najlepiej we wrześniu, kiedy wybór jest największy, a potem co roku dokłada się do niego wkłady. Sensowny lampion z pokrywką i otworami z boku kosztuje 30 do 70 zł, czyli tyle, ile trzy tygodnie tanich zniczy jednorazowych na jednym grobie. Po pierwszym sezonie zaczyna się zwracać.

Lista na zakupy przed 1 listopada

  • wkłady parafinowe — po jednym na tydzień na każdy lampion, plus dwa zapasowe na Zaduszki,
  • jeden wkład LED na grób, który odwiedzasz rzadziej niż raz na dwa tygodnie,
  • nowy lampion tylko tam, gdzie stary jest uszkodzony albo go nie ma,
  • zapalniczka z długą szyjką albo zapałki sztormowe — o nich zawsze ktoś zapomina i potem stoi nad zniczem z telefonem w ręku.

Zakupy zrób w drugiej połowie października, kiedy sieci ruszają z wielosztukowymi promocjami na wkłady. W ostatnim tygodniu zostają zwykle same końcówki, a półka z lampionami wygląda jak po przejściu tłumu.